niedziela, 17 stycznia 2016

Zaakceptowałem - sine od mrozu koniuszki palców
Wierzyłem - skuję lód, nie mając czucia
Brnąłem - przez pustynie lodową, nocą polarną
Po stokroć wierzyłem - dotrę do Ciebie
Usłyszałem - porwałeś się z motyką na księżyc
~
Nigdy nie zaakceptowałem nocy polarnej, co trwa i trwa
Proszę - chciej mnie przygarnąć nim całkiem zamarznę


niedziela, 3 stycznia 2016

 

Dobrze wiem, że muszę myślami wrócić do samotnych dni, bo nie ma wzrastania w miłości. 


Jak wytłumaczysz mi, że przez 12 lat, każdego dnia, o świcie wiedziałem, że to kolejny dzień,
który muszę wykorzystać na przetrwanie sam-na-sam ze swoją chorą głową?
Że wtedy, byłem silny, bo walka ze sobą to nie lada wyzwanie. 
Czułem pod cienką warstwą skóry, że jest mi coraz lepiej, z moim chorym ciałem, z moją chorą głową, sam-na-sam, przez 12 lat. 
Sukces rodzi się z porażek, dobrze o tym wiem.
Chciałem pić każdego ranka cierpki napój, i chciałem słyszeć cierpkie słowa z Twoich ust.
A Ty chciałaś mnie uwięzić w pięknym światku zdrowych ludzi, i chciałaś bym poczuł co to dobroć. 
"Głowa to Twoje więzienie" lecz głowa to mój cały świat, kochanie. 
Zapewniam Cię, że spełniłaś swoją misję,
Od przeszło roku, każdego dnia, o świcie wstaję by słyszeć Twój słodki głos, by zatopić dłoń w Twych gładkich włosach, by widzieć w Twoich oczach dobroć.  
Czuję, że powoli zaczynam łapać reguły, rządzące tą klatką.
I że będę Ci dozgonnie wdzięczny za pokazanie mi sposobu na  życie.
Jakiego nigdy nie chciałem wieść.
V.

sobota, 21 listopada 2015

Kochać Ciebie, to tak jakby głodzić się
Kroczyć pomału, zmierzać w nieznane
I nagle droga dodaje energii
Po cichu jej pozbawia
Kochać Ciebie nie znaczy jeść 
Nasycić się, stale chcieć
Bo kochać Ciebie, to tak jakby głodzić się
Kroczyć i kroczyć, aż w końcu biec
Kochać Ciebie jest łatwo
Przyszło samo z siebie
Pokazało drogę
Najszybszą, bez końca
Do Ciebie, ślepą
Kochać Ciebie, to znaczy godzić się
By nie biec już nigdy, przetaczać się
Czuć głód i karmić się
Drogą bez końca
Kochać Ciebie, zagłodzić się
Kroczyć pomału, zmierzać w nieznane
By nigdy się nie nasycić Tobą
Nigdy nie móc Cię mieć

piątek, 18 września 2015

CHLOE



I said about you - the sweetest girl - because I thought- she will keep the secret
If only allows me being a little mysterious
Screw with me, bring me down to Earth
Tell me I am searching for anybody who would like to be my Chloe
But I curse them all, couldn't find you in them
Tell me how it is that somebody's grief might be desirable
Because the grief could be only ours, with happiness you always have to share
I will not tell you what I have to suffer everyday
I will not introduce you to my parents, expounding why it has to look this way
I just wish you could understand, I have been searching you only for me
And when I spotted, there, the sweetest girl in the world
Then I thought about my Chloe

piątek, 27 lutego 2015


Dziś gwiazd wypatruję leżąc na łóżku, w swoim pokoju, gapiąc się w nieprzezroczysty sufit, widząc majestatyczne zacieki na farbie.
Długie godziny spędzam na wnikliwych badaniach tego co widzę,

 a widzę to trochę inaczej niż 10 lat temu.
Oto mamy dziś okazje obserwować wybuch supernowej w gwiazdozbiorze węża, błysk potrwa zaledwie kilka sekund, ale rozświetli nocne niebo, tak jak Słońce za dnia. Mojego nie oświetliło.
To Ty mi powiedziałaś, że gwiazdy są pasjonujące, a te zacieki na ścianach nie wydałyby Ci się godne uwagi, tak jak mnie się nie wydawały dotychczas.
Może jestem dziś trochę nudny i melancholijny, a może rozczarowany sobą.
Jak głupiec, myślałem, ze to w astronomii kocham się od 10 lat.

sobota, 27 grudnia 2014

Clarie,
Proszę Cię, zostań ze mną tej nocy, wymyślimy coś miłego, przysięgam Ci, że bardzo mi tym pomożesz, dziś potrzebuję kogoś.
Clarie,
To intrygujące, jak bardzo przykładasz się do swojej pracy, czy mógłbym się przysiąść, popatrzeć, jak piszesz ten protokół?
Clarie,
Pamiętasz ostatnią noc? Trochę się pogubiłem. Po prostu potrzebowałem kogoś, zazwyczaj tak nie mam, to istne szaleństwo, wszyscy jesteśmy przepracowani, a stres jest winny wszystkiemu.
Clarie,
Czy mógłbym mieć do Ciebie prośbę? Może zawracam Ci tym głowę, ale chciałem sie tylko upewnić. Ostatnia noc zostanie między nami?
Clarie,
Wiem, że to nic takiego. Po prostu faceci nie płaczą i w tym rzecz.
Clarie,
Oto protokół dla Ciebie..
Clarie,
Szef kazał przekazać...
Najdroższa Clarie,
Tak mi miło, że pomyślałaś też o mnie, wysyłając kartki świąteczne. Ludzie od tego odchodzą, z roku na rok jest coraz gorzej, coraz mniej kartek, a wszystko to wynika z przepracowania.. Ja w zasadzie, myślę jedynie o pracy, nawet jeśli nie muszę. Słowo daję, piszę do szefa i pytam o kolejne zadania..
Clarie,
Myślisz że potrzeba mi wytchnienia? Nigdy nie mogę znaleźć złotego środka..
Clarie,
Wspaniale mi się z Tobą rozmawia, jest tak, jakbym znał Cię całą wieczność. Wcześniej nawet nie wiedziałem, że pracujemy blisko siebie.
Clarie, wybacz...
Wybacz, że piszę w środku nocy, myślałem o naszej ostatniej romowię. Dłużej tak nie mogę. Chciałbym uciec, nie pójść do pracy.
Clarie,
Dlaczego nie piszesz? Ktoś jest z Tobą?
Kochana Clarie,
Jesteś tam?
Clarie,
W porządku, rozumiem. Po prostu akurat miałem gorszy czas, znów ten stres, ale wszystko już okej, wystarczyło trochę odpocząć, ot cała filozofia.
Clarie,
Szef mówił, że masz się stawić jutro w Rethenhel, niestety nie znam szczegółów, mówił coś o najnowszym katalogu..
Clarie,
Z chęcią się z Tobą zobaczę, dziękuję, że pytasz.
Kochana Clarie,
Dziękuję za ten wieczór, jesteś nieoceniona. Jesteś... Jesteś moim najlepszym przyjacielem, naprawdę, to był wspaniały czas.
Kochanie,
 Nie mogę spać.
Clarie,
Jak mogłaś tak pomyśleć? Zupełnie tego nie rozumiem.. Gdyby tak było powiedziałbym Ci! Jesteśmy przyjaciółmi, pamiętasz? Mówimy sobie o wszystkim! Nie potrafię zrozumieć, naprawdę, o czym Ty wygadujesz! Chyba lepiej będzie jeśli ograniczymy kontakt na jakiś czas, myślę że pozwoli mi się to otrząsnąć, bo to aż niedorzeczne... Przecież nigdy bym na to nie pozwolił..
Clarie,
Dzień dobry. Czy wszystko już dobrze między nami?
Clarie,
To wspaniale, tak więc jak co rano, trzeba się zbierać do pracy, co?
Clarie,
Słucham? Nic nie wspominałaś.. To potoczyło się tak szybko? Wspaniale, opowiadaj! 
Droga, Clarie..
Piszę ten list, ponieważ chciałbym abyś o tym wiedziała. Ostatnio praca mnie wykańcza.. Mam wrażenie, że jestem bardzo nerwowy, a to odbija się na moich kontaktach z przyjaciółmi. Przez jakiś czas nie będę pisał..
Clarie,
To znowu ja. Proszę Cię, zostań ze mną tej nocy, czuję się tak, jakbym się rozpadał..Zostań,wymyślimy coś miłego, bardzo mi tym pomożesz, dziś potrzebuję kogoś.




czwartek, 20 listopada 2014

Niemowa


Moje myśli wędrują po głowie, całkiem bezwiednie, stały się już tak dziwaczne, że aż mi wstyd, wstyd mi że ktokolwiek, mógłby kiedyś takie myśli mieć. Zawędrowały tak daleko, a ja, zupełnie jak największy ignorant świata, jak leniwiec, jak ktoś pozbawiony wszelkich motywacji, godzę się na wszystko. Niech wędrują, niechże zadziwię się sobą raz jeszcze, w ten markotny dzień. 
Myślę o marynarzu, nie o Tobie, lecz o jakimś marynarzu, który każdego dnia o świcie wyrusza w podróż, by widzieć tylko wodę. Popadam w podziw. Jak można było całe swoje życie poświęcić dla samotnych wypraw, jak można tak było zmarnować swoje życie? Czy marynarze zawsze są tak małomówni? Jednak, jestem zdumiony, bo raz rozmawiałem z jednym Japońskim marynarzem, bardzo starym człowiekiem, i wtedy się nauczyłem, że nie należy wiele oczekiwać i wiele mówić. Powiedział, że człowiek słabnie z każdym słowem, gdy sam już nie wie po co je mówi i nie może przestać. Zaczynam myśleć..  gdyby cały Świat był tylko wodą, może nie musiałbym już tak pędzić i gonić za czymś, co nie istnieje, bo jedynie woda miałaby sens. Nawet śmierć na wodzie nie byłaby istotna, to przynosi ukojenie. Chciałbym znaczyć coś i jednocześnie nie musieć wiele mówić, nie musieć udowadniać wszystkim naokoło, że mam coś do powiedzenia, nie chcę aby to czyniło mnie kimś wartościowym. Jestem już zmęczony, chciałbym zaniemówić, ale obawiam się, że nie ma we mnie wystarczającej pokory. Dlaczego wszyscy uważali tamtego Japońskiego marynarza za smutnego człowieka? Dlaczego sądziłaś że ja jestem inny?

Moje czucie się wydostało z mojego ciała, boleśnie uleciało ze mnie. Szukałam w ludziach kotów, szukałam ich właścicieli, aż w końcu, bez ko...